Biuro. Królestwo kawy, spotkań, drukarek i… przepisów BHP. Tak, dobrze czytasz – nawet jeśli najcięższym przedmiotem w okolicy jest dziurkacz, a największym ryzykiem jest przypalenie mleka w ekspresie, to i tak obowiązują tu konkretne zasady dotyczące oznakowania.
A jednak – z naszych obserwacji wynika, że wielu właścicieli firm i pracowników działów zaopatrzenia zapomina, że biuro to również miejsce pracy, w którym może dojść do wypadków, pożarów czy ewakuacji. I choć zagrożenia nie są tu tak spektakularne jak w halach produkcyjnych, to zaniedbania w oznakowaniu mogą kosztować – i to nie tylko pieniądze.
„Tu przecież nic się nie dzieje” – czyli największy mit o biurze
No właśnie. To zdanie słyszymy bardzo często.
Tylko że zagrożenia w biurze są po prostu inne niż w magazynie. Przykłady?
-
przegrzana ładowarka w gniazdku,
-
zablokowane wyjście ewakuacyjne (bo przecież „to tylko składzik z tonerami”),
-
brak informacji o gaśnicy (bo wisi za doniczką z paprotką),
-
zatarasowana droga ewakuacyjna przez pudła z papierem do drukarki,
-
instrukcja PPOŻ, która gdzieś „była, ale zginęła po remoncie”...
Brzmi znajomo?
A co mówią przepisy?
Każde miejsce pracy – niezależnie od jego charakteru – musi być oznakowane zgodnie z przepisami BHP i PPOŻ. Mówią o tym m.in.:
-
Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów BHP,
-
Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 2003 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów,
-
oraz normy PN-EN ISO 7010 dotyczące wzorów i kolorystyki znaków.
W skrócie: znaki mają być widoczne, trwałe, zgodne z normami i rozmieszczone tam, gdzie trzeba.
Co konkretnie powinno się znaleźć w każdym biurze?
Oto mini-checklista obowiązkowego oznakowania:
- Znaki ewakuacyjne
„Wyjście ewakuacyjne”, „Kierunek do wyjścia” – najlepiej w wersji fotoluminescencyjnej.
Czy są dobrze widoczne nawet przy zgaszonym świetle? - Znaki PPOŻ
Oznaczenia gaśnicy, hydrantu, przycisków alarmowych.
Czy ktoś wie, gdzie znajduje się najbliższa gaśnica? (I czy nie jest przypadkiem za szafką z segregatorami?) - Znaki zakazu
„Zakaz palenia”, „Nie dotykać” – w kuchni, serwerowni, przy licznikach.
Czy są na swoim miejscu, czy ktoś je zdjął przy okazji mycia okien? - Instrukcje PPOŻ i BHP
Powinny wisieć w łatwo dostępnym miejscu – nie w szafie z mopami.
I niech będą aktualne – nie te sprzed 15 lat, pisane jeszcze w Wordzie 97. - Tabliczki informacyjne
Gdzie znajduje się apteczka? Czy mamy defibrylator (AED)? A może instrukcję udzielania pierwszej pomocy?
Czy pracownicy wiedzą, gdzie ich szukać?
Dlaczego warto zadbać o oznakowanie w biurze?
- Bo bezpieczeństwo to nie żart.
Nawet najmniejsze zdarzenie – pożar czajnika, zadymienie w klimatyzacji – może skończyć się ewakuacją. A wtedy liczą się sekundy. - Bo kontrole nie śpią.
PIP, PSP, inspekcja sanitarna – kontrolerzy zaglądają także do biur. Brak oznakowania? Mandat. - Bo to Twój obowiązek jako pracodawcy.
Zgodnie z przepisami Kodeksu pracy, to na pracodawcy spoczywa odpowiedzialność za zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. - Bo to po prostu rozsądne.
Dobre oznakowanie to mniej paniki, mniej chaosu, więcej bezpieczeństwa i spokoju ducha – dla Ciebie i Twoich pracowników.
A jeśli czegoś Ci brakuje…
…to wiesz, gdzie nas znaleźć :)
W naszym sklepie znajdziesz wszystkie niezbędne znaki BHP i PPOŻ do biura – zgodne z normami, widoczne i łatwe w montażu. A jeśli nie wiesz, co dokładnie powinieneś mieć – odezwij się, pomożemy dobrać oznakowanie idealnie pod Twoje potrzeby.
Bez stresu, bez formalizmów, bez „urzędniczej nowomowy”. Po prostu – konkrety i bezpieczeństwo.
Pamiętaj – biuro to też miejsce pracy. Nie czekaj, aż coś się wydarzy. Zrób przegląd oznakowania już dziś!